BEGIN:VCALENDAR
VERSION:2.0
PRODID:-//wp-events-plugin.com//7.2.3.1//EN
TZID:Europe/Warsaw
X-WR-TIMEZONE:Europe/Warsaw
BEGIN:VEVENT
UID:25400@night4u.pl
DTSTART;TZID=Europe/Warsaw:20190929T200000
DTEND;TZID=Europe/Warsaw:20190929T233000
DTSTAMP:20190827T220358Z
URL:https://night4u.pl/wydarzenia/ploho-%d0%bf%d0%bb%d0%be%d1%85%d0%be-w-d
 om/
SUMMARY:PLOHO (ПЛОХО) W DOM
DESCRIPTION:PLOHO (ПЛОХО)\nNowosybirsk. Rosja\n29.09. G.20.00\nWSTEP 2
 0ZL\n\nSłowami Konstantego Usenki:\nBetonowe krajobrazy są organicznym 
 środowiskiem chłopaków z zespołu PLOHO\, który przed kilku laty narod
 ził się w mieście potocznie zwanym Nowosybem. „Moim domem i twoim dom
 em są blokowiska” – śpiewają. „Klatka schodowa – słyszę czyje
 ś kroki/Zawsze tu żyłem i nie pękałem/choć na wszystkich piętrach m
 ieszkają wrogowie/Jedni stukają w kaloryfer – inni donoszą”. To kal
 ambur\, bo czasownik stuczat’ znaczy w języku rosyjskim zarówno stuka
 ć jak i kablować. Donosicielstwu\, agresji i apatii społeczeństwa poś
 więcony jest znaczny procent piosenek PLOHO\, co wyróżnia ich spośród
  Syndykatu Syberia i stawia w rzędzie spadkobierców wczesnej GRAŻDANSKI
 EJ OBORONY czy TELEWIZORA. „Zły mieszka najwyżej - dobry na parterze/
 śpiewa o tym bard ze zakurzonego winyla”. Wiktor Użakow\, wokalista i 
 gitarzysta PLOHO\, mówi wprost – „Jesteśmy dziećmi dziewięćdziesi
 ątki\, ale nie chodzi nam o modę na gumy Donaldy z historyjkami. Dla nas
  czymś zwykłym były obrazki\, które pamiętam jako szczyl z podstawów
 ki. W moim bloku unosił się słodkawy odór palonej hery\, pod wejściem
  do klatki taryfiarze sprzedawali lewą wódę z bagażnika\, moi koledzy 
 kirali klej”. Wczesne piosenki PLOHO trochę jeszcze pachną tą ironicz
 ną modą\, rodem ze stron internetowych zamieszczających zdjęcia poradz
 ieckiej degrengolady. Pojawia się na przykład Dom Kultury Progres\, do k
 tórego „ochrona wpuści cię tylko w sportowych spodniach”. Lecz sark
 azm szybko ustąpił miejsca poważniejszym nastrojom. „Rozpierdol wszys
 tkiego naokoło był dla nas normalnością. Co nowego może wnieść poko
 lenie takie jak nasze?” – pyta się Użakow – „Jesteśmy wyrostkie
 m robaczkowym historii\, można by nas wszystkich wyciąć i nikt by tego 
 nie zauważył. Tak samo jak radzieckie ideały\, w gruzach legły wszystk
 ie nasze marzenia. Jeden dzieciak chciał zostać gwiazdą rocka\, inny pi
 łkarzem\, lecz dziś wszyscy toną po uszy w kredytach i wegetują gdzie
 ś na kasach w marketach. Dzisiejsze nastolatki mają gorzej\, nie są w s
 tanie poukładać sobie w głowach tych internetowych śmieci. Wygląda na
  to\, że my w dziewięćdziesiątce nie mieliśmy jeszcze tak źle”. 
 „Nieślubne dzieci Wenus budują arki z nadpalonych pustaków /Jak kiedy
 ś pionierzy\, zdobywają i zbierają znaczki(…)/ Siedemdziesięciolecie
  Zwycięstwa – odwaga i cel chuj dziś znaczą/Każdy podświadomie tęs
 kni do celibatu i wielkiego postu/Brak moralności i zasad – mamusiu\, u
 rodziłaś potwora”. Muzycy PLOHO\, pytani\, czy nie chcieliby dać słu
 chaczom jakiegoś promyka nadziei\, odpowiadają: „Nam chodzi bardziej o
  wspólne przeżywanie. Wszystkim będzie lżej ze świadomością\, że n
 ie zostali sami z tym całym balastem. Każdy odczuwa samotność już od 
 momentu przecięcia pępowiny”.\n\nPriorytetem PLOHO nie są wielkie kon
 certy czy nagrania dobrej jakości. Ich „zła” nazwa\, antyteza słynn
 ego Horoszo!Majakowskiego\, wymaga poruszania się w antyestetyce lo-fi. N
 agrywają się więc w domu\, podobnie jak kiedyś Letow. „Nienawidzimy 
 rutyny” – mówi Wiktor Użakow – „Dziś prawie w każdej wsi może
 sz znaleźć profesjonalne studio i dobry sprzęt. Brakuje za to kumatych 
 realizatorów\, którzy potrafiliby zmiksować i zmasterować cokolwiek\, 
 wbrew prowincjonalno rockowym stereotypom. Wszyscy chcą super cyfry\, nik
 t nie rozumie szumów i brudów\, tak przez nas uwielbianych”. Wychowali
  się na gitarowym noisie\, nie mieli nigdy styczności z elektroniką. A
 ż do momentu\, gdy w zespole pojawił się syntezator analogowy\, grając
 y mroczne tła i oszczędne basowe melodie w kontrapunkcie do linii basu 
 – brzmi to podobnie do KINA w kawałku Chcemy zmian. „Podobno jesteśm
 y post punkiem\, ale na koncertach brzmienie jest raczej punkowe. Tak samo
  jak nasze teksty. U nas ludzie ruszają się i tańczą\, w odróżnieniu
  od typowo gotyckiej wystylizowanej publiki\, stojącej pod ścianami”. 
 W odróżnieniu od wielu patetycznych post punkowych egzystencjalistów\, 
 PLOHO nie ucieka od przyziemności i konkretu.  Można powiedzieć\, że b
 ezlitosne społeczne analizy stawiają ich bliżej raperów z CHEMODANU 
 – chociaż oczywiście są ludźmi z innej bajki\, bo sprawiają wrażen
 ie dekadentów i estetów. Ich czarne koszule kojarzą się jednoznacznie 
 rosyjskim fanom muzyki\, podobnie jak oszczędne brzmienie\, wiodąca rola
  basu i nisko – matowa\, beznamiętna barwa głosu wokalisty. Nie jest t
 o jednak ani bezczelna zrzynka z KINA ani zabieg robiony pod publikę. Ilo
 ść użytych sampli stawia ich raczej w rzędzie spadkobierców idei GR.O
 B. – Użakow i spółka nie ukrywają inspiracji\, gdy wstawiają przed 
 piosenką fragment wiersza Letowa – „A niebo wygląda wciąż tak samo
 \, jakbyś się nigdy nie sprzedał”. Można też usłyszeć fragment zn
 anego nagrania Chruszczowa\, karcącego artystów w moskiewskim Maneżu w 
 1962 roku za naśladownictwo zachodnich trendów w sztuce współczesnej. 
 „Stoi taki człowiek i gapi się na nowe prądy – a w nurcie płynie w
 szystko co popadnie\, są tam dobre rzeczy\, ale też pełno gówna. I ten
  człowiek postrzega wszystko jednakowo – bo to nowe prądy\, nowe trend
 y! To jest jakaś pederastia. Czemu więc pederaści dostają u nas dziesi
 ęć lat\, a taki ktoś oczekuje orderu i pochwały?”. To intro do piose
 nki Miasto – Bohater z singla\, na okładce którego widać poczerniał
 ą twarz denata - toksykomana z foliową torbą na głowie.\n\nMuzycy PLOH
 O mówią\, że nie uważają się za zespół polityczny\, ale mają peł
 ną świadomość tego\, co się dzieje. „W pierogarni w Samarze dowiesz
  się więcej o polityce niż z wiadomości w telewizji. A na na pętli ma
 rszrutek w Jekaterynburgu można poczytać sobie odręcznie pisane ogłosz
 enia\, kartki w formacie A4 z fragmentami Księgi Apokalipsy. To migawki z
 e współczesności\, nie ma tu nic wymyślonego” – mówi Użakow\, za
  swoją najważniejszą książkę uważający Ucieczkę od wolności Eric
 ha Fromma. Tytuły albumów PLOHO też pochodzą jak gdyby z psychologii s
 połecznej: Pogodzenie się i odrzucenie\, Kultura dominacji. „Naszym mo
 delem jest sinusoida\, wszystko w Rosji zawsze dzieje się na przemian. We
 źmy chociażby ostatnie protesty – ludzie podniecają się odrzucaniem\
 , lecz tak naprawdę dawno ze wszystkim się pogodzili. To fałszywe odrzu
 cenie\, bo nigdy nic z tego nie wyniknie. Rzeczywistość została olana j
 uż dawno temu. Nasza działalność bazuje właśnie na tej przeciwstawno
 ści”. Autor tekstów mówi\, że głównym tworzywem są jego sąsiedzi
  – obywatele tłoczący się w tramwajach o szóstej nad ranem i ci sami
  ludzie o dziewiętnastej w domach przed telewizorami. Napaść – modele
 m społecznych zachowań! to tytuł jednego z kawałków. „Co trzeci tu 
 jest kapitanem/który forsował obce granice/Twardą ręką przetrząsał 
 cudze kieszenie/celował koltem w czyjąś twarz(…)/Piloci poskręcali s
 zyje/lecz już z powodu innych pętli/Pojęli wreszcie\, że trwa polowani
 e/a ogień prowadzony jest właśnie z ich maszyn”. Ściany\, które maj
 ą uszy i zasada ograniczonego zaufania to główne tematy PLOHO. „O tym
 \, gdzie noże się kryją za plecami/O miejscach\, w których można kupi
 ć miłość/Lepiej już bym milczał\, lecz pytano mnie i udzieliłem odp
 owiedzi/O tym\, gdzie najgłodniejsze z psów kładą swe głowy pod gilot
 ynę/Paplałem o tym bez sensu\, więc lepiej już będę milczał”. Wsz
 ędzie znaleźć można jakichś „porządnych obywateli” wyczulonych n
 a obecność wrogich lub amoralnych elementów w swym towarzystwie. „Bez
  kompromisu\, zamknięte koło – ten model wybrałeś sam/Maksymalnie ko
 mplikować wszystko naokoło siebie i dziwić się zwykłym rzeczom/Kup na
 jwiększy telewizor jaki zobaczysz w markecie/Oddaj pieniądze Cerkwi\, je
 śli boli cię dusza/Przegryź orzeszkiem i niech młyn kręci się dalej/
 I niech kogoś zamkną dzięki twojej współpracy – demokracja w prakty
 ce”. Użakow jest pesymistą\, nie wierzy w powodzenie jakichkolwiek akc
 ji sprzeciwu. „Zatykasz usta rękami – kto próbuje iść pod wiatr\, 
 w końcu się potknie/Nie chcesz myśleć już o niczym ani bić drewnian
 ą szabelką w ołowianą tarczę/ Tak ma być i tak się stanie – przyj
 dą po ciebie odpowiedni ludzie/Tak ma być i tak się stanie – kraj o t
 obie nie zapomni”. Wybiera wycofaną pozycję outsidera\, który będzie
  robił to\, na co ma ochotę i nie pozwoli\, by społeczeństwo właziło
  mu butami w życie. „Mój szybki krok zmienia bieg na bieg/Łapać go! 
 winny może być tu każdy biegnący człowiek/Ma zbyt duże źrenice\, ma
  zbyt duży plecak/A ja sam ustalę\, jakie tempo/będzie miał mój space
 rowy krok”.\n\nŚwiat PLOHO jest zmilitaryzowany. W Martwych bohaterach 
 Wiktor Użakow nawiązuje do tekstu JANKI W ten czarny dzień\, tylko że 
 akcja ma miejsce dwadzieścia pięć lat później. „Z taśmy produkcyjn
 ej wprost do domu inwalidów/To test na przeżycie dla wymierających gatu
 nków/Zwierzętom nie wolno wejść do siedziby obrońców zwierząt/Noc o
 twartych butelek\, dzień zamkniętych drzwi/Kraj potrzebuje tylko martwyc
 h bohaterów/Kraj potrzebuje tylko martwych bohaterów/Mamy dziś popyt na
  taborety/Na każdą marionetkę czeka jej własny most”. Hasła komunis
 tyczne zostały wymienione na bogoojczyźniane\, a oczkiem w głowie stał
  się przyrost demograficzny. Przykładem nowej retoryki może być antyab
 orcyjny bilbord\, na którym zdjęcie zakrwawionego usuniętego płodu zes
 tawione jest z wizerunkiem chłopca - kadeta w wojskowej pilotce – „Ma
 mo\, jeśli mnie usuniesz\, nie obronię cię w przyszłości”. Społecz
 nej presji jak najszybszego zakładania rodzin dotyczy numer Obowiązek ro
 zmnażania się. „Krewni krążą nad tobą niby czarne kruki/Ewolucja z
 mieniła kierunek na wsteczny/Przez szkła okularów oczy wypala mi miesi
 ąc zwany majem/Nie chcę stawiać swojego życia na tory\, bo nie jestem 
 tramwajem/Obowiązek rozmnażania się wywołuje we mnie irytację”. Na 
 pytanie jednego z dziennikarzy\, czemu wśród piosenek PLOHO nie ma nic o
  miłości i seksie\, chłopaki w czarnych koszulach odpowiadają: „Nie 
 piszemy o seksie\, bo nikt z nas go nie uprawia. Obejrzyj sobie w telewizj
 i dowolne szoł\, ostatnio widzieliśmy jubileuszowy recital gwiazdy estra
 dy Igora Nikołajewa. Na każde pytanie\, o czym będzie następna piosenk
 a\, odpowiadał – jasne\, że znów o miłości. Wszystkie chujowe piose
 nki świata są o miłości i seksie. Wydaje się\, że temat został wycz
 erpany\, a ludzie tak naprawdę są tym już dawno zmęczeni. Słowo seks 
 słychać wszędzie i dawno straciło ono jakiekolwiek znaczenie. Johny Ro
 tten powiedział kiedyś do Nancy Spungen – amerykańska dziwko\, seks j
 est dla nudnych hipisów\, nam po prostu chce się spać”. Mówiąc o se
 ksie PLOHO woli opisać mroczny świat podmiejskich dyskotek\, w których 
 kręci się biznes matrymonialny i odbywa handel ludźmi.
ATTACH;FMTTYPE=image/jpeg:https://night4u.pl/wp-content/uploads/2019/08/59
 579_image_69416946_2570777556300244_3902083212683247616_o.jpg
CATEGORIES:łódzkie
LOCATION:DOM\, Piotrkowska 138/140\, Łódź\, 90-062\, Poland
GEO:51.761319;19.459444
X-APPLE-STRUCTURED-LOCATION;VALUE=URI;X-ADDRESS=Piotrkowska 138/140\, Łód
 ź\, 90-062\, Poland;X-APPLE-RADIUS=100;X-TITLE=DOM:geo:51.761319,19.45944
 4
END:VEVENT
BEGIN:VTIMEZONE
TZID:Europe/Warsaw
X-LIC-LOCATION:Europe/Warsaw
BEGIN:DAYLIGHT
DTSTART:20190331T030000
TZOFFSETFROM:+0100
TZOFFSETTO:+0200
TZNAME:CEST
END:DAYLIGHT
END:VTIMEZONE
END:VCALENDAR